Wypadek, nagłe pogorszenie zdrowia, infekcja wymagająca leczenia szpitalnego – nikt nie planuje takich zdarzeń na urlopie. A jednak się zdarzają. Koszty leczenia za granicą mogą być zaskakująco wysokie, a dodatkowy stres wywołują procedury i formalności, które trzeba spełnić, żeby je pokryto z polisy. Sprawdź, kto właściwie płaci za hospitalizację, jakie znaczenie ma Twoje ubezpieczenie i co warto wiedzieć, zanim trafisz do szpitala – nie dopiero wtedy, gdy już w nim jesteś.
EKUZ – przydatna, ale niewystarczająca
Jeśli podróżujesz po krajach Unii Europejskiej lub EFTA, możesz korzystać z EKUZ – Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Umożliwia ona dostęp do publicznej opieki zdrowotnej na takich zasadach, jakie obowiązują mieszkańców danego państwa. Niestety, karta ta nie zawsze wystarcza. Dlaczego?
- Nie działa w placówkach prywatnych – a to właśnie tam często trafiają turyści.
- Nie pokrywa wszystkich kosztów – w wielu krajach pacjenci współfinansują leczenie, a EKUZ nie zwraca tych opłat.
- Nie obejmuje transportu medycznego do Polski – a ten może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
EKUZ może więc stanowić uzupełnienie, ale na pewno nie zastąpi polisy turystycznej z kosztami leczenia i assistance.
Warto wiedzieć: Podróżujesz autem za granicę? Nie zapomnij o assistance komunikacyjnym! Jeśli wyjeżdżasz samochodem, oprócz ubezpieczenia turystycznego zadbaj też o ochronę na drodze. Awaria, przebita opona czy kolizja za granicą mogą Cię słono kosztować – zwłaszcza bez assistance komunikacyjnego. Skorzystaj z porównywarki assistance komunikacyjnego, żeby sprawdzić, które pakiety obejmują pomoc także poza Polską.
Ubezpieczenie to podstawa
Żeby w razie choroby lub wypadku otrzymać jakąkolwiek pomoc – medyczną czy organizacyjną – musisz mieć wcześniej wykupione ubezpieczenie turystyczne. To podstawa. Bez aktywnej polisy ani ubezpieczenie kosztów leczenia (KL), ani assistance nie zadziałają. Nawet najlepsze świadczenia nie zostaną uruchomione, jeśli nie jesteś objęty ochroną.
Dobra polisa turystyczna składa się z dwóch kluczowych elementów:
- Ubezpieczenie kosztów leczenia (KL) – to ono pokrywa wydatki związane z leczeniem: wizyty lekarskie, badania, zabiegi, hospitalizację, leki i transport do placówki medycznej.
- Assistance – zapewnia wsparcie organizacyjne. Zawiera m.in. pomoc tłumacza, kontakt z lekarzem dyżurnym ubezpieczyciela, organizację transportu medycznego do Polski, opiekę nad dziećmi czy udzielenie zaliczki, jeśli szpital żąda natychmiastowej płatności.
Skąd więc przekonanie, że to assistance „płaci” za leczenie? Bo KL i assistance zazwyczaj oferowane są razem, jako jeden pakiet. W rzeczywistości jednak mają odmienne role: KL odpowiada za koszty, a assistance za logistykęi organizację pomocy.
Na co uważać? 5 pułapek w razie hospitalizacji
Dobra polisa to jedno. Równie ważne jest, by wiedzieć, jak z niej korzystać. W stresie łatwo o błąd, który może Cię słono kosztować. Zobacz, na co trzeba szczególnie uważać.
1. Brak kontaktu z ubezpieczycielem
Większość firm wymaga, abyś niezwłocznie skontaktował się z centrum alarmowym – najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. Dzięki temu:
- otrzymasz wskazówki, do której placówki się udać,
- ubezpieczyciel sam zorganizuje pomoc lub podejmie bezpośredni kontakt ze szpitalem.
Brak zgłoszenia może skutkować odmową pokrycia kosztów lub zwrotem tylko części wydatków.
2. Zbyt niska suma kosztów leczenia
Tanie polisy często mają niską sumę ubezpieczenia. A leczenie szpitalne za granicą potrafi kosztować nawet kilka tysięcy euro dziennie. Dlatego:
- 30 000 euro to absolutne minimum na podróże po Europie,
- 100 000 euro lub więcej warto mieć w krajach, gdzie leczenie jest bardzo drogie (USA, Japonia, Kanada, Australia).
3. Wyłączenia odpowiedzialności
Każda polisa zawiera listę sytuacji, w których ubezpieczyciel nie wypłaci świadczenia. Najczęstsze z nich to:
- spożycie alkoholu lub narkotyków przed wypadkiem,
- sporty ekstremalne (o ile nie wykupisz dodatkowej ochrony),
- niezgłoszone choroby przewlekłe,
- rażące niedbalstwo lub celowe narażenie zdrowia.
Zawsze sprawdzaj tę listę w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) – zignorowanie jej może oznaczać, że zostaniesz bez pomocy, mimo zapłaconej składki.
4. Brak dokumentacji
Aby odzyskać pieniądze za leczenie, musisz mieć dowody. Zadbaj o to, by:
- zachować wszystkie rachunki i faktury (także za leki czy transport),
- poprosić o opis leczenia i diagnozę (najlepiej po angielsku),
- udokumentować zgłoszenie do ubezpieczyciela (np. mail, SMS).
Brak dokumentów to najczęstszy powód odrzucenia roszczenia.
5. Zbyt wąski zakres terytorialny
Ubezpieczenia mogą mieć ograniczenia terytorialne. Część z nich:
- obejmuje tylko Europę lub wybrane kraje,
- wyklucza państwa o wysokich kosztach leczenia (np. USA, Kanada),
- nie działa w krajach z podwyższonym ryzykiem (np. wojna, epidemia).
Przed zakupem polisy sprawdź, czy kraj Twojej podróży znajduje się w zakresie ochrony. W razie wątpliwości rozważ rozszerzenie terytorialne.
Ważne! Nawet jeśli jedziesz samochodem do Portugalii, potrzebujesz ubezpieczenia turystycznego – to ono pokryje koszty leczenia, hospitalizacji czy transportu medycznego do Polski. Wypadek może się zdarzyć nie tylko na plaży, ale też po drodze – we Francji, Hiszpanii czy Niemczech. Właśnie dlatego zakres terytorialny polisy ma ogromne znaczenie.